Relacja z naszej coming soon wymarzonej wyprawy do Ameryki Poludniowej na spotkanie z wielka gora - Aconcagua i nie tylko :-)
Tuesday, 5 February 2008
Dowod na to, ze zyjemy i mamy sie doskonale!
4 comments:
Anonymous
said...
Chciałabym zwrócić uwagę na nastepujące fakty z relacji koleżanek: 1. Niezwykle dużą liczbę pieknych i różnorodnych krajobrazów (łąki, jeziorka, gejzery, pagórki, piaski, góry, wulkan) z załacznikami (lamy, ptaszki, grzybki itp) 2. Nagromadzenie kolorowych domków, poprzebierani tubylcy, karnawał, parady (!!!) 3. I ciągły dostęp do internetu! Może jesteście w Disneylandzie? Jesli o mnie chodzi to prosze zdjecie kafejki internetowej ;o) Loads of love
While the sun hangs in the sky and the desert has sand While the waves crash in the sea and meet the land While there's a wind and the stars and the rainbow Till the mountains crumble into the plain Oh yes we'll keep on tryin'
4 comments:
Chciałabym zwrócić uwagę na nastepujące fakty z relacji koleżanek:
1. Niezwykle dużą liczbę pieknych i różnorodnych krajobrazów (łąki, jeziorka, gejzery, pagórki, piaski, góry, wulkan) z załacznikami (lamy, ptaszki, grzybki itp)
2. Nagromadzenie kolorowych domków, poprzebierani tubylcy, karnawał, parady (!!!)
3. I ciągły dostęp do internetu!
Może jesteście w Disneylandzie?
Jesli o mnie chodzi to prosze zdjecie kafejki internetowej ;o)
Loads of love
dziewczyny jesteście niesamowite :-) izka tak mega pozytywnie zazdrościmy ci przecudnej wyprawy-pozdrowienia z korporacji ;-)
czesc siodme pietro!
ja nie chce podburzac, ale moze byscie tak w moje slady poszli?;)kariera nie zajac;)
pozdrawiam upalnie!
cudne zdjęcia! powodzenia in the jungle.
Post a Comment