Relacja z naszej coming soon wymarzonej wyprawy do Ameryki Poludniowej na spotkanie z wielka gora - Aconcagua i nie tylko :-)
Wednesday, 6 February 2008
Do uslyszenia w dzungli!!!
Dzis opuszczamy pustynie i ruszamy na podboj Peru. Ciag dalszy relacji nastapi, Polacas beda nadawac z serca amazonskij dzungli juz w piatek (o ile nagusy w spodniczkach dysponuja Internetem:)
2 comments:
Anonymous
said...
Hej Aga & Iza Gratulacje!!! Przebrnalem troszke przez wasze wiesci z wyprawy i nie wierze, ze tego WY dokanalyscie. Zazdroszcze i zastanawiam sie dlaczego mnie tam nie ma :)) Musi byc jakas impra po waszym powrocie!! p.s. co sie stalo z Waszym mulem? Tez przezyl? Zjedzony w postaci salami?
Dziekujem bardzo! To tutaj taka swiecka gorska tradycja, ze po zakonczonym sukcesem wejsciu nalezy zjesc swojego mula asado (czyli z grilla) a impreza... bardzo chetnie!
While the sun hangs in the sky and the desert has sand While the waves crash in the sea and meet the land While there's a wind and the stars and the rainbow Till the mountains crumble into the plain Oh yes we'll keep on tryin'
2 comments:
Hej Aga & Iza
Gratulacje!!! Przebrnalem troszke przez wasze wiesci z wyprawy i nie wierze, ze tego WY dokanalyscie.
Zazdroszcze i zastanawiam sie dlaczego mnie tam nie ma :))
Musi byc jakas impra po waszym powrocie!!
p.s.
co sie stalo z Waszym mulem? Tez przezyl? Zjedzony w postaci salami?
Wojtek
Dziekujem bardzo! To tutaj taka swiecka gorska tradycja, ze po zakonczonym sukcesem wejsciu nalezy zjesc swojego mula asado (czyli z grilla) a impreza... bardzo chetnie!
Post a Comment