Friday, 25 January 2008

"Krotka" historia zdobycia (w obrazkach)

http://picasaweb.google.com/AgainManchester/IzaIAgaNaCerroAconcagua

4 comments:

zk said...

Dzięki za inf. za świetne zdjęcia i jeszcze lepsze komentarze! Wydawać by się mogło że to tylko góra piachu, ale temp. ok. -20 st.C, wysokość bliska 7000m npm,a co z chorobą wysokościową? I dobrze że za mocno nie wiało. Brakuje mi śniegu. Czy na szczycie była jakaś Księga Wpisów?
A teraz ładujcie baterie, również swoje i czekamy na kolejny relacje.
Uściski

Anonymous said...

Łee... mój szczyt(czyt. Elbrus) wyglądał lepiej he.. he.. przynajmniej był odrobinę szpiczasty i było trochę śniegu...:D
Oczywiście żartuję!Zazdroszczę ogromnie cieszę sie i podziwiam.
Aga, czemu nie rozkładasz wszystkich części moich kijków? rozwaliły się? A w ogóle jak tam sprzęcior?

Zazdrosna i spragniona wrażeń siora..

aga said...

Helo helo, sprzet generalnie bez zarzutu, tylko Arcteryxy maja dziure na tylku bo zjechalam na nich z kwalka Aconcaguy :) ale za to spiwor i namiot rewelacja - cieplo i komfort! Skorupy tak sobie, niewygodnie i zimno, ale Izy drosze byly i tez jej bylo zimno, haha, wiec w sumie nie najgorzej! Kijkow nie rokladam bo nie musze, znaczy krotkie starczaja na moje krotkie nogi :-P Dobra, lecimy spac, jutro Santiago i podroz na polnoc!

Anonymous said...

Hello Dziewczyny. BArdzo dziękuję za zdjęcia - faktycznie tam byłyście ;))) (no ja nie wątpiłem w to:)). Niestety tak jak i Wy, ja mam również kłopoty z dostępem do netu i zasięgiem, mimo iż jestem wśród angielskiej cywilizacji, dlatego z takim opóźnieniem piszę w sprawie tego 'niusa'. Fotki rewelacyjne - ale faktycznie - Taterki są inne (chciałoby się powiedzieć że lepsze, bo Polskie), ale miłoby kiedyś na własne oczy zobaczyć również i takie inne - kto wie, może kiedyś... Jeszcze raz gratuluję, trzymam kciuki na Wasze dalsze eskapady i czekam z niecierpliwością na kolejne wieści. A tak w ogóle to pod jakim numerem tel. Aga jesteś uchwytna (sms)? Ściskam serdecznie. Hej! Grześ