Yuppi!!!!!!!!
Sprzet jest, szczepienia przyjete, bilet kupiony, blog zalozony! Jadnym slowem: mozna jechac:)))
Poki co, dzis ruszam w Tatry podciagnac nieco niezbyt imponujaca ostatnimi czasy kondycje.
Kilka slow objasnienia, dla tych ktorzy jeszcze nie wiedza dlaczego skaczemy z radosci (a trudno bylo nie slyszec, bo trabimy o naszym wyjezdzie na wszystkie strony juz od kilku dobrych miesiecy). Otoz: w styczniu ruszamy na podboj Ameryki Poludniowej. W planach przede wszystkim Aconcagua (6962 m npm), a nastepnie Chile, Peru i kto wie co jeszcze.
Yupii!!!!!!!
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment